Pokój stołów
Jak wygląda pokój stołów i jak się w nim gra?
Sala
Co jest na piętrze?
Na piętro prowadzą drewniane schody z poręczą obitą zieloną skórą. Na górze czekają dwa pokoje połączone szerokim przejściem: w pierwszym stoją trzy stoły pokerowe, w drugim blackjack i ruletka. Ściany mają kolor kobaltu, sufit jest niski, a lampy wiszą nad stołami tak nisko, że światło pada wyłącznie na sukno i na dłonie graczy.
Poker rozgrywamy w dwóch odmianach. Texas Hold'em to gra, w której masz dwie karty własne i pięć wspólnych na środku stołu; układ budujesz z najlepszych pięciu. Omaha jest do niej podobna, ale masz cztery karty własne i musisz użyć dokładnie dwóch z nich. Karol Pająk tłumaczy obie odmiany przed pierwszym rozdaniem, bez pośpiechu.
Blackjack to prosta gra w liczenie do dwudziestu jeden. Dostajesz dwie karty, możesz dobrać kolejne i starasz się uzbierać jak najwięcej punktów, nie przekraczając granicy. Figury liczą się za dziesięć, as za jeden albo jedenaście. Stół jest jeden, miejsc przy nim pięć, a krupier pilnuje, żeby każdy zrozumiał swój ruch.
Ruletka jest europejska, z jednym zerem. Kładziesz żeton na numer, kolor albo parzystość i czekasz, aż kulka się zatrzyma. Krupier zapowiada wynik półgłosem, zbiera żetony i rozkłada je z precyzją, której mogłaby mu pozazdrościć niejedna kasjerka. Na początek wystarczy wybrać kolor i patrzeć.
Układ stołów jest przemyślany tak, żeby żadna gra nie zagłuszała drugiej. Ruletka stoi w drugim pokoju, przy szerokiej ścianie, bo jej rytm, czyli szmer kulki i półgłos krupiera, niesie się najdalej. Blackjack ma miejsce pośrodku, a stoły pokerowe, które wymagają największego skupienia, stoją w pierwszym pokoju, pod ścianą z najcięższą zasłoną, która tłumi odgłosy z korytarza.

- Texas Hold'em
- dwie karty własne i pięć wspólnych na środku
- Omaha
- cztery karty własne, w układzie użyj dwóch
- Blackjack
- jeden stół, granica dwudziestu jeden punktów
- Ruletka
- koło europejskie z jednym zerem
Dla początkujących
Od czego zacząć, jeśli to twój pierwszy raz?
Najlepiej zacząć od blackjacka albo ruletki, bo ich zasady da się wytłumaczyć w pięć minut. Poker wymaga więcej cierpliwości, ale w czwartki przed turniejem Karol prowadzi półgodzinne szkolenie, na którym każdy rozegra kilka rozdań na próbę. Nie trzeba się zapisywać; wystarczy przyjść pół godziny wcześniej i usiąść przy stole, który ma wolne miejsce.
Ja w tym czasie obchodzę salę i sprawdzam, czy nikt nie czuje się zagubiony. Jeśli widzę, że ktoś patrzy na karty bez wyrazu, podchodzę i pytam, czy chce, żebym przysiadł na jedno rozdanie. Najczęściej tak. Wtedy tłumaczę po swojemu, a Karol poprawia, jeśli coś pominąłem, i wszyscy się uśmiechamy.

Przy stołach




O sali
Co jeszcze warto wiedzieć o sali?
Ile osób siedzi przy jednym stole?
Przy pokerze od sześciu do ośmiu, przy blackjacku pięć, a przy ruletce zmieści się nawet dziesięć, bo nie każdy kładzie żeton w tej samej chwili. Jeśli nie ma miejsca, Beata zapisuje chętnych na kartkę i odsyła ich do jadalni na herbatę.
Czy mogę tylko patrzeć?
Możesz. Na piętrze stoją cztery fotele, z których widać dwa stoły. Wiele osób zaczyna od siedzenia z kubkiem w dłoni, aż któregoś wieczoru uznają, że spróbują. Nikogo to nie dziwi, a krupierzy lubią, gdy ktoś ogląda ich pracę.
Co się dzieje z żetonami po wieczorze?
Wracają do pudełka. Nie mają wartości w pieniądzach i nie można ich wynieść z sali ani wymienić na cokolwiek. Pełnią funkcję znaczników rozdań, a po wieczorze krupier liczy je i chowa. Przed zamknięciem krupier liczy żetony na głos, w obecności ostatnich graczy, żeby nikt nie miał wątpliwości co do liczby żetonów.
Czy trzeba mieć coś ze sobą?
Wystarczy dokument ze zdjęciem. Karty, żetony i sukno są nasze. Jeśli chcesz, żeby ktoś przytrzymał ci płaszcz, Beata chętnie weźmie go do szatni, a ty zabierzesz tylko dobry humor i trochę cierpliwości. Jeśli potrzebujesz pomocy z dokumentem lub szatnią, wystarczy skinąć na Beatę, która zawsze stoi w pobliżu schodów.
Czy w sali można jeść?
Nie, ale kelner podaje na boczne stoliki herbatę, kawę, lemoniadę i desery. Pełne dania jada się w jadalni na parterze, przed grą albo w przerwie, żeby sukno pozostało czyste i żeby karty nie zostawiały śladów po sosie. Kelner dba o to, żeby kubki wracały do kuchni, zanim pojawi się na nich choćby jeden ślad na suknie.