Kadry
Co udało się uchwycić z kilku wieczorów?
Z domu
Jadalnia, sala i kuchnia









O zdjęciach
Skąd te kadry?
Zdjęcia wykonano w ciągu kilku zwykłych tygodni. Fotograf przychodził o szóstej, siadał w kącie jadalni i pracował bez hałasu, więc nikt nie przerywał kolacji ani rozdania. Osoby, które nie wyraziły zgody, widać tylko we fragmentach: dłoń, rękaw, ramię. Reszta to karty, talerze i światło lamp.
Niektóre kadry są ciemne, i to celowo. Sala na piętrze jest oświetlona tak, żeby światło padało na sukno, a nie na twarze, więc zdjęcie wygląda tak, jak wygląda to miejsce. Jeśli któryś kadr wydaje ci się zbyt mroczny, pomyśl, że w rzeczywistości wystarczy, że oczy przyzwyczają się po kilku minutach, a wszystko staje się widoczne.
Nie retuszujemy zdjęć do granic prawdopodobieństwa. Kobaltowa ściana w rzeczywistości jest odrobinę jaśniejsza, a sukno bardziej zielone niż na ekranie, ale różnica jest niewielka. Kto przyjdzie na wizytę, zobaczy dom taki, jaki jest przy pełnej sali, z płaszczami na wieszakach i kubkami po herbacie na parapetach.
Nowe zdjęcia dodajemy raz na sezon, razem z drobnymi zmianami w wystroju. Stare przechowujemy w albumie w przedpokoju, do przejrzenia przy herbacie. Jeśli któryś z kadrów pokazuje coś, czego pokazywać nie powinien, napisz do nas, a usuniemy go tego samego dnia.
Jeśli chcesz zobaczyć więcej, poproś Beatę o album z poprzednich sezonów. Leży w przedpokoju, w grubej oprawie, i można go przeglądać przy herbacie, aż przyjdzie kolej na stolik. Znajdziesz w nim zdjęcia sprzed remontu, z czasów, gdy kobaltowa ściana była jeszcze szara, a po schodach schodziło się z latarką w ręku. Niektórzy goście zostawiają w albumie krótkie dopiski, które czytamy z zainteresowaniem.

Ludzie i szczegóły



